Wspomnienia ze Szwarcwaldu

Wstęp: 

 Możemy pochwalić się fotograficzną relacją z naszego pobutu w Szwarcwaldzie. Na spotkanie z uczniami naszej partnerskiej szkoły jechaliśmy ponad 20 godzin do Herbolzheim. Było nas jedenaście dziewczyn i nasze dwie panie nauczycielki.  

W sobotę, 19 maja 2012 wyruszyliśmy do Niemiec, do Szwarcwaldu na spotkanie z uczniami naszej partnerskiej szkoły. Było nas jedenaście dziewczyn i nasze dwie panie nauczycielki. Jechaliśmy 20 godzin autokarem rejsowym do Freiburga. Potem 20 minut pociągiem do miasteczka Herbolzheim, w którym mieszkaliśmy. Po ciężkiej i wyczerpującej podróży na dworcu przywitały nas rodziny, do których zostaliśmy przydzieleni. Na początku każdy z nas był pełen obaw, jednak szybko okazało się, że tych ludzi da się kochać! Już pierwszego dnia czuliśmy, że będziemy za nimi tęsknić. Po zakwaterowaniu i obiedzie pojechaliśmy na basen. Było to dla nas orzeźwiające po podróży.
Następnego dnia spotkaliśmy się o godz. 8.30 przed szkołą. Nasi niemieccy rówieśnicy, z którymi szybko się zaprzyjaźniliśmy, oprowadzili nas po szkole i rozdali nam karty z pytaniami, które na podstawie ich opowiadań wypełnialiśmy. Oprowadzali nas także po miasteczku. O godz. 13.00 zjedliśmy obiad w szkolnej stołówce i spotkaliśmy się z panią dyrektor i przedstawicielem Towarzystwa Miast Partnerskich w Urzędzie Miasta. Po spotkaniu dostałyśmy czas wolny ale po dwóch godzinach zabrałyśmy się do przygotowania kolacji dla tubylców. Przygotowaliśmy typowe polskie dania: barszcz, sałatkę jarzynową, kapustę oraz ciasto. Wszyscy zajadali się ze smakiem.
Kolejnego dnia pojechaliśmy na cały dzień do parku rozrywki Europapark. Bawiliśmy się tam od rana do wieczora. Wyciskaliśmy ostatnie poty, aby spróbować wszystkich atrakcji. Integrowaliśmy się również z naszymi niemieckimi przyjaciółmi.
W środę, 23 maja z samego rana dotarliśmy do fabryki żelków Haribo. Nauczyliśmy się tam wielu ciekawych rzeczy, między innymi jak powstają uwielbiane przez nas łakocie. Pan, który nas oprowadzał był bardzo miły i rozdawał każdemu słodycze. Po wizycie w fabryce poszliśmy do szkoły i podzieliliśmy się na 3-osobowe grupy. Każda grupa została przydzielona do innej klasy na lekcje. Było to dla nas bardzo ciekawe doświadczenie. Zobaczyliśmy jak wyglądają lekcje w tej szkole. Poznaliśmy zakres materiału, nauczyciele byli do nas serdecznie nastawieni, a uczniowie pomocni i uśmiechnięci. Po lekcjach i po obiedzie udaliśmy się do pana Holuba, właściciela winnic. Ten przemiły człowiek oprowadzał nas poi swoich włościach, opowiadał o swych plantacjach i  produkcji wina. Widzieliśmy ogromne beczki dębowe oraz maszyny, zbiorniki do produkcji i przechowywania wina. Wszystko opowiadał z ogromną pasją. Był dla nas bardzo serdeczny, jego żona przygotowała dla nas wystawną kolację, a na koniec rozdał nam prezenty, czyż to nie miłe? Wszystkie polubiłyśmy pana Holuba za jego bezinteresowność.
Następnego dnia zwiedzaliśmy Freiburg, jego uniwersytet, katedrę, dom kupca. Po południu mieliśmy czas wolny i pokupowałyśmy sobie różne pamiątki. To miasto zrobiło na nas duże wrażenie. Jest bardzo piękne i dostojne. Po powrocie zjedliśmy kolację u Michaela, który zaprosił wszystkich na grilla. Jedzenie było przepyszne! Po kolacji wróciliśmy do swych domów i grzecznie poszłyśmy spać.
Nadszedł piątek, 25 maja, dzień wyjazdu. O 8.00 zaczęły się lekcje i trwały do 12.00. Potem pani dyrektor szkoły i nasi niemieccy koledzy przyszli się z nami pożegnać. Łzy poleciały nam z oczu, gdyż pokochaliśmy to miejsce i tych ludzi. Po pożegnaniu udaliśmy się na pociąg do Freiburga, gdzie czekał na nas autokar  do Polski.
Ten wyjazd zostanie na zawsze w naszych sercach i wspomnieniach. Chcemy naszym paniom nauczycielkom, wszystkim rodzinom, nauczycielom niemieckim, uczniom, dyrekcji szkoły naszej i niemieckiej, panu Holubowi, władzom miasta i wszystkim osobom zaangażowanym w nasz projekt podziękować za te niesamowite przeżycia.

ZOBACZ ALBUM ZDJĘĆ Z CAŁEGO POBUTU

Ania Kozielska, klasa 2b

DSC08278.JPG
DSC08277.JPG
DSC08262.JPG
DSC08225.JPG
DSC08202.JPG
DSC08134.JPG
DSC08051.JPG
DSC08032.JPG
DSC07979.JPG