Porady żywieniowe cz.1 "Placek koksa"

Wstęp: 

 Daniel Wrześniewski nauczyciel Wychowania Fizycznego w 3LO. Od wielu lat jest zawodnikiem i trenerem Brazylijskiego Jiu Jitsu. Przedstawia znakomitą dietę!

Witam wszystkich bardzo serdecznie!
            Na wstępie chciałbym się wszystkim czytelnikom przedstawić, gdyż  pewnie nie każdy mnie zna. Nazywam się Daniel Wrześniewski i pracuję jako nauczyciel Wychowania Fizycznego w 3LO. Od wielu lat jestem zawodnikiem i trenerem Brazylijskiego Jiu Jitsu. Dzielę się wiedzą z tej dyscypliny z uczniami w ramach szkolnych zajęć SKS . Jakiś czas temu zostałem poproszony o przedstawienie mojej diety, z której korzystam w trakcie przygotowań do zawodów. Dlaczego nie? – pomyślałem.
            W trakcie przygotowań owego artykułu, wpadłem na pomysł, iż będę starać się przedstawiać nie tylko swój sposób odżywania, ale  również osób znanych; polityków, celebrytów, sportowców, piosenkarzy, a być może  nawet naszych nauczycieli :) Można  zadać pytanie: „kogo to w ogóle obchodzi?”. Wbrew pozorom dość duże grono osób zastanawia się nad zmianą pewnych nawyków żywieniowych. Problem pojawia się w momencie, kiedy to już zdecydujemy się na powyższy krok, a okazuje się, że  nie wiemy jak się do tego zabrać. Mój sposób i motto na odchudzanie się to- nie być głodnym, mieć energię, ale również i nie rosnąć w brzuchu i boczkach.
            Czego można się spodziewać w tym „kąciku żywieniowym”? Obrałem sobie za cel nie wdawać się zbytnio w szczegóły takie jak: typ somatyczny(genetyczne uwarunkowania), grupa krwi, rodzaj aktywności fizycznej, preferencje żywieniowe, itd. Po prostu wypisywać będę poszczególne rodzaje posiłków, jak je przyrządzić oraz kiedy można je spożywać. Czy ktoś włączy wymienione danie do swojego codziennego menu , lub też zdecyduje się choćby rozważyć możliwość skosztowania nowo poznanego posiłku? Nie mam pojęcia. Uważam jednak, iż sporym sukcesem jest już sama próba decydowania o tym jak chce się wyglądać i czuć we własnym ciele.
 
„Placek koksa”
 
            Dzisiaj zaprezentuje swoje śniadanie. Jest to placek, który jem prawie każdego dnia razem ze swoją dziewczyną. Przepis powstał w połączeniu porad wieeeelu osób, takich jak , np. Robert Burneika(znany bardziej jako hardcorowy koksu:), pani Beata Sokołowska, czy też koledzy z treningów. Zawiera sporą ilość złożonych węglowodanów, które dłużej trawią się w naszym organizmie, przez co również prędko nie będziemy odczuwać potrzeby zjedzenia czegokolwiek lub kogokolwiek. Daje solidną porcję energii, prawie zerową ilość tłuszczy nasyconych ( w dodatku są to tłuszcze roślinne) i jest bogaty w białka, które wspomagają spalanie naszego „łoju”. Placek naprawdę dobrze smakuje i, jak wspomniałem, pomaga w codziennej aktywności. Wielką jego zaletą jest możliwość dopasowywania sobie samemu składników do swoich własnych upodobań i oczekiwań.
 
 
Składniki: jajka, płatki owsiane (najlepiej błyskawiczne), musli „tropikalne” (dostępne w biedronce), płatki kukurydziane, płatki z błonnikiem (często również pojawiają się w sklepach sieci biedronka), oliwa z oliwek, masło orzechowe (nie mylić z nutellą, czy innymi słodyczo-podobnymi przetworami), jogurt light lub zwykły (polecam lekki jogobelli, gdyż posiada szeroką paletę smaków i jest naprawdę przyzwoity w smaku), oraz banan.
 
 
 
 
Sposób przygotowania (porcja dla dwóch osób):
·        Rozbijamy 8 jajek i oddzielamy białka od żółtek. Niestety musimy znaleźć jakiś pomysł dla żółtek, które są nam niepotrzebne :(
·        Do tego rozbijamy całe 2 jajka. Co razem czyni 10 rozbitych jaj.
·        Po zabełtaniu wsypujemy 50 gram płatków owsianych, 80g. musli „tropikalnych”, 80g. płatków owsianych oraz 50g. płatków z błonnikiem
·        Wszystko razem mieszamy i wlewamy na rozgrzaną patelnię, którą wcześniej nieznacznie polaliśmy oliwą z oliwek
·        Nasze „ciasto” przykrywamy i odczekujemy 6 min. Ogień nie może być za duży. Po upłynięciu tego czasu przerzucamy nasz placek (co nie jest rzeczą prostą:) i odczekujemy kolejne 6 minut.
·        Na nasz gotowy „placek koksa” podajemy około 20g. masła orzechowego (jeżeli komuś będzie smakować),a resztę polewamy jogurtem i skrajamy do tego banana
 
Pamiętajmy, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Nawet jeżeli przytrafi nam się brak apetytu, to niestety lepiej jest się nieco przymusić, niżeli funkcjonować z pustym żołądkiem. W razie jakichkolwiek pytań i niejasności, proszę… po prostu pytać :)
Życzę wszystkim smacznego i do zobaczenia w szkole!

placek koksa.jpg
Dział: