Kajakami przez Wdzydzki Park Krajobrazowy

Wstęp: 

W dniach 6-8 czerwca 2016 roku klasa IA pod opieką Pani Katarzyny Trypuć-Kozłowskiej i Pana Mirosława Nowakowskiego udała się na wycieczkę do Tlenia. 
Pierwszego dnia udaliśmy się nad jezioro, gdzie mogliśmy wygrzać się w słońcu i popływać. Potem przeszliśmy szkolenie kajakarskie z Panem Nowakowskim. Oczywiście nie obyło się bez poszkodowanych. Na szczęście dzięki zgranemu duetowi chirurgów tj. Pani

W dniach 6-8 czerwca 2016 roku klasa IA pod opieką Pani Katarzyny Trypuć-Kozłowskiej i Pana Mirosława Nowakowskiego udała się na wycieczkę do Tlenia. 
Pierwszego dnia udaliśmy się nad jezioro, gdzie mogliśmy wygrzać się w słońcu i popływać. Potem przeszliśmy szkolenie kajakarskie z Panem Nowakowskim. Oczywiście nie obyło się bez poszkodowanych. Na szczęście dzięki zgranemu duetowi chirurgów tj. Pani Kozłowskiej i Panu Nowakowskiemu udało się ocalić nogi naszych drogich łamag. Po południu odbyła się gra terenowa, w której musieliśmy odnaleźć żółty szlak, mityczną drogę, która była niezbędna, aby wrócić do ośrodka. Schowana pośród leśnych ścieżek pozwoliła nam odwiedzić miejsca takie jak bobrze nory i piękne pola idealne do ukrycia się w nich. Wieczorem odbyły się podchody, jedna z naszych drużyn wpadła na pomysł, aby sprawdzić jak szybko mogą uciekać członkowie drugiego zespołu, gdy usłyszą dzika.
Wtorkowy spływ odbył się zaraz po śniadaniu, dojechaliśmy na miejsce startu i zostaliśmy podzieleni na pary koedukacyjne, aby łatwiej było płynąć. Zaczęliśmy bardzo żwawo i z dużym zapałem, jednak szuwary nie chciały dać na spokoju i co jakiś czas ktoś w nie wpadał. Poprzez mosty z drzew i konary w rzece przepłynęliśmy dzielnie 22,5 km. Podziwialiśmy malownicze widoki pól, łąk i lasów, chłodziliśmy się czystą wodą Wdy i radośnie podśpiewując staraliśmy się nie myśleć o zakwasach jakie na nas czekały. Żarty, postoje, piosenki, rozmowy i przede wszystkim dobry humor to właśnie te rzeczy podtrzymywały nas na duch podczas ostatnich paru kilometrów. Jesteśmy dumni i zadowoleni z siebie, że udało nam się pokonać cały dystans mimo, iż większość osób pierwszy raz w życiu była na kajakach. Wieczorem po powrocie do ośrodka odbyło się ognisko.
Środa czas opuścić cichą i spokojną miejscowość i wrócić do domu. Po śniadaniu odbyła się rozmowa z naszymi opiekunami podsumowująca cały wyjazd. Padły pochwały, skargi na ból i podziękowania za najlepszą wycieczkę tym roku. Czas się spakować, pociąg już na nas czeka żegnaj Tleniu, żegnajcie kajaki, lasy i jeziora, witaj Sopocie.        

13324207_1188561361184186_2122227154_o.jpg
13396980_1169432643122911_594751509_o.jpg
13383794_1015591805144338_1431556066_o.jpg
13405311_1103632479708223_874172057_o.jpg
DSC_0123.JPG
DSC_0132.jpg
DSC_0129.jpg
DSC_0147.JPG
DSC_0158.JPG
DSC_0166.JPG
DSC_0168.JPG
DSC_0156.JPG
DSC_0127.JPG
DSC_0145.JPG
DSC_0133.JPG
DSC_0153.JPG
DSC_0171.jpg
DSC_0170.JPG