Kinomaniak zaprasza na film "Moje córki krowy"

Wstęp: 

Wszystkich zainteresowanych wspólnym wyjściem do kina na film pt. „Moje córki krowy” w reż. Kingi Dębskiej(Nagroda Dziennikarzy i Publiczności 40 Festiwalu Filmowego w Gdyni) 20 stycznia 2016 r. - środa (Multikino w Sopocie, godz.18.40) prosimy o zgłaszanie się do: p. J.Blicharz- Kuflińskiej lub p. J.Rulewskiej- Przybek. Bilety w cenie 12 zł. Wpłat należy dokonywać do20.01.2016r.

 Wszystkich zainteresowanych wspólnym wyjściem do kina na film pt. „Moje córki krowy” w reż. Kingi Dębskiej(Nagroda Dziennikarzy i Publiczności 40 Festiwalu Filmowego w Gdyni) 20 stycznia 2016 r. - środa (Multikino w Sopocie, godz.18.40) prosimy o zgłaszanie się do: p. J.Blicharz- Kuflińskiej lub p. J.Rulewskiej- Przybek. Bilety w cenie 12 zł. Wpłat należy dokonywać do20.01.2016r.

O filmie
Wzruszająca i zabawna historia dwóch sióstr, które postawione w trudnej sytuacji życiowej zmuszone są współdziałać, mimo wzajemnej niechęci.
W rolach głównych Agata Kulesza, Gabriela Muskała, Marian Dziędziel, Marcin Dorociński i Małgorzata Niemirska.
„Moje córki krowy” wzbudziły zachwyt krytyków i aplauz publiczności 40. Festiwalu Filmowego w Gdyni, która przez ponad pięć minut po premierze oklaskiwała film na stojąco. Przełożyło się to na cenne trofea – Nagrodę Dziennikarzy, Nagrodę Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych. A także szczególnie ważną dla każdego reżysera Nagrodę Publiczności.
Marta (Kulesza) odniosła sukces w życiu, jest znaną aktorką, gwiazdą popularnych seriali. Pomimo sławy i pieniędzy, wciąż nie może ułożyć sobie życia. Samotnie wychowała dorosłą już córkę (w tej roli debiutująca Maria Dębska). W przeciwieństwie do swojej silnej i dominującej starszej siostry, Kasia (Muskała) jest wrażliwa i ma skłonność do egzaltacji. Pracuje jako nauczycielka, jej małżeństwo jest dalekie od ideału. Mąż Kasi (Marcin Dorociński) to życiowy nieudacznik, który bezskutecznie poszukuje pracy. Siostry nie przepadają za sobą, ale nagła choroba matki (Niemirska) zmusza je do wspólnego działania. Muszą zaopiekować się ukochanym, ale despotycznym ojcem (Dziędziel). Marta i Kasia stopniowo zbliżają się do siebie i odzyskują utracony kontakt, co wywołuje szereg tragikomicznych sytuacji.
„Moje córki krowy” to ciepła, pozbawiona fałszu i tanich wzruszeń opowieść o relacjach rodzinnych. Prawdziwa, jak samo życie – czasem smutna, czasem wesoła.
 
Źródło: strona internetowa Multikna

69e98a4cd4dc22a55508d6c29211b322.jpg
Dział: